Tammy poczuła czyjąś dłoń na talii i gwałtownie odciągnięto ją na bok, twarzą w twarz z Robertem.
Jego ostre, czarne oczy wbiły się w nią. "Nic przede mną nie ukrywasz?"
Tammy zmarszczyła brwi i machnęła ręką. "Co miałabym przed tobą ukrywać? Mieszkam w Parkgrove Mansion każdego dnia i nie możesz powiedzieć, że nie wiesz, co robię. To raczej ja powinnam cię o to pytać. To ty coś przede mną ukrywas






