Rozległo się pukanie do drzwi i Andy wszedł z kilkoma dokumentami. "Panie Stone, te dokumenty wymagają pańskiego podpisu."
Andy wyczuł napiętą atmosferę od razu po wejściu.
Jego podejrzenia potwierdziły się, gdy zobaczył Roberta stojącego nieruchomo przed oknami sięgającymi od podłogi do sufitu, po tym jak Andy się odezwał.
Zastanawiał się, czy Robert znowu pokłócił się z Tammy.
Po chwili Robe






