Zelenka oniemiał.
Tammy zachichotała. – Dziękuję. Przyjęłam twój miły gest.
Zelenka rozejrzał się, złapał Tammy za rękę i zapytał: – Prześpisz się ze mną dzisiaj, Tammy?
– Co?
– Co noc śpię sam i nikt ze mną nie rozmawia – powiedział żałośnie Zelenka.
Tammy pomyślała chwilę i odparła: – Dobrze.
– Jesteś najlepsza, Tammy!
Tammy odwróciła się natychmiast, zanim Zelenka zdążył ją pocałować ponownie.






