Quinn powiedziała: "Ty... obiecałeś Tammy, że zatrzymasz dziecko."
Bowen uniósł swoje bezlitosne spojrzenie. "Możesz do niej zadzwonić teraz."
Quinn nie odezwała się słowem, tylko łzy popłynęły jej po policzkach.
Jak mogła zadzwonić do Tammy? Tylko by ją zawstydziła.
Bowen powiedział: "Albo możesz wyskoczyć z samolotu."
Quinn nie mogła sobie wyobrazić, jak bardzo był bezduszny. Tammy była tak dobr






