– Sugerujesz, że jestem z nimi? W takim razie naprawdę powinieneś ją był utrzymać przy życiu. Żebyś mógł ją torturować – powiedział Henry spokojnym tonem.
Ciemne oczy Roberta były zimne. – W takim razie trzymaj się od nich z daleka.
– To ja cię tu poinformowałem. Nie potrzebuję wdzięczności, ale przynajmniej mógłbyś mnie lepiej traktować. Robercie, gdzie twoje maniery? – zapytał Henry.
Robert s






