Henry jęknął i musiał zrobić kilka kroków w tył. Kopnięcie w czułe miejsce sprawiło, że jego twarz spłonęła żywym czerwienią.
Tammy nie spodziewała się, że tam trafi. Zakłopotanie przemknęło po jej twarzy. Jednak Tammy czuła, że to wciąż za mało, i uderzyła Henry'ego całym ciałem.
Z głuchym łomotem Henry uderzył plecami o stół za nim. Obejmował jeszcze Tammy.
Nagle Tammy znowu uniosła kolano.






