"Moja żoneczko, możemy iść na śniadanie?"
"Nie..."
Już zgodził się kupić jej tę rzecz, której pragnęła. Czyżby miała więcej życzeń?
Kenneth zamierzał zapytać dlaczego, ale Melanie podeszła do niego i figlarnie powiedziała: "Bo jeszcze nie umyłam zębów ani się nie rozbudziłam. To właśnie zamierzam zrobić."
Wesolutko poszła do łazienki.
Kenneth pokręcił głową i stwierdził, że staje się coraz bardzie






