[Evelyn: Nie mogę nic przed tobą ukryć. Wychodzę za mąż. Za pięć dni urządzamy przyjęcie w naszym rodzinnym mieście. Dzwonię, bo po pierwsze, chcę cię zaprosić na ślub, a po drugie, mam prośbę.]
[Brenda: Mów śmiało. Nie odmówię, jeśli tylko będę mogła pomóc.]
[Evelyn: Sprawa wygląda tak. Druhna, którą miałam, zachorowała i dzisiaj ją wzięli do szpitala. Więc pewnie nie da rady być na moim ślubie.






