BLUE
Byliśmy oszołomieni. Tak, zszokowani, aż odebrało nam mowę. Nikt z nas się tego nie spodziewał, a jednak to się działo. Na naszych oczach, wprawiając nas w jeszcze większe osłupienie niż kiedykolwiek od dnia narodzin. Prawda, nasza Króliczka zawsze nas zaskakiwała, ale tym razem przeszła samą siebie.
Przeczesałem palcami miękkie, złote futro, czując, jak ogarnia mnie głęboka fala satysfakcji.






