Wszędzie ucichło, nawet starzec, który zachowywał się, jakby był panem całego świata. Odszedł, ustępując jej przejście. Kobieta uśmiechnęła się do mnie, a jej oczy zmarszczyły się w kącikach. Musiałam spojrzeć na moich partnerów dla potwierdzenia, ale pokręcili głowami.
– Nie wiemy, kim ona jest. Wiesz, że nie było nas tu bardzo długo, prawda? Nie wszystko wiemy – odpowiedział Fred poprzez więź pa






