– Ja się nią zajmę – powiedziała Chris, wstając. – Zapewnię jej bezpieczeństwo, jeśli się o to martwicie. Zostawienie jej tutaj nie jest dobrym rozwiązaniem. Bella zawsze była ciekawa. Może wyjść, kiedy was nie będzie i wpaść w ręce… –
Fred i Blue wymienili niespokojne spojrzenia, wyraźnie zaskoczeni nagłym poparciem Chris. – Dlatego potrzebujemy cię tutaj z nią – przerwał Fred, marszcząc brwi. –






