KILLIAN
Ivy patrzy na mnie szeroko otwartymi oczami. Widać w nich po równo ekscytację i strach, co doprowadza mnie do szaleństwa. Kosztowało mnie wszystkie siły, żeby nie strzelić ładunkiem głęboko w jej gardło, kiedy ssała mnie jak cholerna profesjonalistka z moim palcem w jej ciasnym tyłeczku. Boże, ona doprowadza mnie do obłędu.
– Jesteś pewna, że tego chcesz? – pytam, pozwalając mojemu fiutowi






