Obudziło mnie walenie do frontowych drzwi i nawet gdy usiadłem na łóżku, silny wiatr i ulewny deszcz na zewnątrz sprawiły, że zacząłem się zastanawiać, czy nie przywidział mi się ten hałas. Właśnie położyłem się z powrotem, gdy łomot rozległ się ponownie, tym razem nieco głośniej i dłużej, więc wyskoczyłem z łóżka, nie myśląc o swoim ubraniu, a raczej o jego braku. Pospieszyłem przez salon i koryt






