LYDIA
Wychodzę do samochodu na drżących nogach, z szerokim, niedorzecznym uśmiechem na twarzy. Nie mogę uwierzyć, że to się właśnie wydarzyło! Nigdy nie zapomnę widoku pięknej twarzy Edwarda między moimi nogami. Poprosił, żebym wpadła do niego później, ale nie miał pojęcia, że gdy już tam dotrę, nie będę miała zamiaru wychodzić.
Gdy wracam do domu, staram się wyglądać normalnie i zachowywać tak, j






