Ona kiwa głową na tak, najlepiej jak potrafi, a ja opuszczam dłonie na jej twarz, głaszcząc ją po policzku, zanim zaciskam dłonie na jej ciemnych włosach.
– Usiądź okrakiem na mojej nodze, Zoe.
Zdezorientowana patrzy na mnie w górę, ale robi to, co mówię, i przesuwa się, aż opiera się na dłoniach i kolanach, zawisając nad moją nogą. Wciąż radośnie ssie górną połowę mojego fiuta, a ja poświęcam chw






