Cara ściska moje ramię, posadzając mnie gwałtownie. "Powinnaś usiąść."
"Zaraz." Jaxon podnosi mnie z powrotem. "Nie zdjęłaś płaszcza." Zakłada mi go na ramiona, opuszkami palców muskając moje ręce, gdy zdejmuje mój. Patrzy prosto na Garretta, uśmiechając się złośliwie. "Oszałamiająca," szepcze z gwizdem. "Prawda, Andersen?"
Twarz Cartera pojawia się między nami. "Czy ty właśnie zagwizdałeś na moją






