Mój oddech gwałtownie przyspiesza, wzrok błądzi po mężczyznach, którzy otaczają Cartera coraz ciaśniejszym kręgiem. Olivia ściska moje ramię, jedną ręką obejmując brzuch.
– Jennie – szepcze, łamiącym się głosem. – Źle się czuję.
– Wsiadaj do samochodu – powtarza Carter. – Już.
Staram się, ale moje nogi nie chcą się ruszyć. Dlaczego moje nogi nie chcą się ruszyć? Dlaczego ci mężczyźni idą w jego st






