Mój telefon dzwoni i spodziewam się, że to Jaxon. Zaangażowanie go przeraża, a myśl o dziecku pewnie wpędza w panikę. Jeśli ktokolwiek będzie próbował wyperswadować mi ten związek, to on.
Ale z ekranu uśmiecha się do mnie twarz mojej mamy, więc odbieram połączenie wideo, odsuwając się od drzwi na patio, do okna w salonie, skąd widzę Rosie, Connora i Beara bawiących się na trawie ze zraszaczem.
"He






