"Misia!" Rosie rzuca się w stronę psów, próbując odciągnąć mojego od jej. "Jesteś wykastrowany! Nie możecie mieć misiowo-świnkowych dzieci, choćby były nie wiem jak urocze!" Wpatruje się w nie z założonymi na biodra rękami. "Co my z wami zrobimy?"
Cicho się śmieję, widząc, jak Rosie musi znowu je rozdzielać, zaledwie chwilę po tym, jak się od nich odwróciła.
"Miałyśmy was zabrać na lody dla pieskó






