Nie puszczam łapy Pepper ze swojej dłoni. Nie wtedy, gdy podajemy jej narkozę, i nie wtedy, gdy wręczam doktor Holmes skalpel, żeby mogła wykonać pierwsze cięcie na jej brzuchu. Nie puszczam, gdy jej żołądek nagle pęka, zanim operacja tak naprawdę się zacznie, i nie puszczam, gdy energia w pokoju staje się szaleńcza, a doktor Holmes pracuje tak szybko, jak potrafi, robi wszystko, co w jej mocy, że






