Kiedy się wyprostowuję, Connora już nie ma.
– Connor? – Wpadam do łazienki, a panika ściska mi serce, gdy go tam nie znajduję. – Connor! Gdzie jesteś, mały?
Chichot rozlega się w korytarzu i podążam za dźwiękiem do mojej sypialni. Connor jest u stóp mojego łóżka, a Bear ma głowę pod jego pupą, jakby próbował go podnieść.
– Dada, spać? – Connor wskazuje na łóżko, a potem wyciąga do mnie obie rączki






