„A może coś mniej odkrywającego?”
Mniej odkrywającego? Wcale nie jestem dumny z tego, jak mój kutas staje na baczność, jakby jego obecność właśnie została wezwana. Przyciskam się trochę bliżej do drzwi, głównie dlatego, że chcę wejść, ale też dlatego, że nie chcę, żeby mój kumpel tam zobaczył tego nagłego wzwodu.
Pukam jeszcze raz, ściszając głos do szeptu. „Daj mi zobaczyć, skarbie. Założę się, ż






