– Zamknij, kurwa, mordę na jej temat – szepcze, a te słowa są tak zabójcze, przesiąknięte jadem, że Courtney cofa się gwałtownie, dotykając dłonią gardła. – To nie jest, kurwa, żadna gra, Courtney. Nie możesz bawić się życiem ludzi, jakbyś miała do tego prawo. Mam dość bycia twoją, kurwa, szachową figurą.
Wychodzę naprzód, kładę delikatnie dłoń na jego plecach, obserwuję, jak opadają mu ramiona, j






