"No, nieźle!" Emmett klepie mnie rękawicą w tyłek. "Witamy z powrotem, mały. Tęskniliśmy za tobą."
"Mów za siebie" - burczy Carter, a ta empatia, której się trzymałem jeszcze przed chwilą, znika. Przez głowę przelatuje mi zapłakana twarz Jennie i coś we mnie pęka.
"Dorosnij, kurwa, Beckett."
Carter podjeżdża bliżej. "Masz jakiś problem, Andersen?"
"Tak, mam, kurwa, problem." Podjeżdżam do przodu,






