POUND TOWN
GARRETT
“Powinienem do niej zadzwonić? Powinienem, prawda? No tak, zadzwonię.” Podnoszę telefon, kciuk zawisa nad tym słońcem.
“Nie,” jęczę, rzucając telefon na łóżko. “Nie powinienem dzwonić.”
“Boję się,” szepcze Jaxon z progu.
“Ja też,” odpowiada szeptem Adam. “Nigdy wcześniej nie widziałem, żeby gadał sam do siebie.”
“Nie gadam sam do siebie, wy cholerne indyki.” Wpycham dres i bluzę






