Podążam za nią przez drzwi i do windy, a ona wzdycha.
– Naprawdę mam nadzieję, że masz lody, Garrett.
– Pierwsze, co wrzuciłem do koszyka dla ciebie. – Prowadzę ją do mojego mieszkania. – Zrobię ci deser lodowy, ale najpierw musisz mi pomóc… – Wskazuję na choinkę, pudełka z ozdobami na podłodze, –…z tym.
Jennie piszczy, składając ręce. – Będziemy dekorować? – Podbiega do choinki, palce muskają igł






