Obserwuję, jak Simon potakuje gorączkowo na wszystko, co mówi Garrett, dłonie unosząc między nimi jak tarcza, zanim w końcu w popłochu wycofuje się do budynku.
Kiedy ten zwykle nieśmiały i niezręczny mężczyzna bez słowa wślizguje się na miejsce kierowcy, jestem jednocześnie podniecona i zirytowana.
– Co zrobiłeś, Garrett?
– Nic.
– Bzdura. Po co się w to wtrąciłeś? Poradziłabym sobie z Simonem.
Gar






