"On lubi swoją niezależność, Carter. Walczył o nią."
Wzdycha, przecierając dłonią twarz. "Martwię się, że pewnego dnia będzie mnie potrzebował, a nie będzie mógł sięgnąć po telefon. Może powinienem zatrudnić pielęgniarkę, która przychodziłaby i pomagała mu kilka razy w tygodniu? Czy to dobry pomysł?"
"To świetny pomysł, ale to rozmowa, którą musisz odbyć z Hankiem."
Całuje mnie w skroń. "Możemy tu






