Natalia:
– Więc nie wycofasz się ze swojej decyzji? – zapytałam, patrząc na Marissę.
Uśmiechnęła się do mnie i położyła obie dłonie na moich ramionach, po czym pokręciła głową. Choć milczałam i uśmiechałam się, musiałam przyznać przed samą sobą, że bolała mnie świadomość utraty dobrej przyjaciółki. Niezależnie od wszystkiego, ta kobieta była mi bardzo bliska przez lata, a myśl o tym, że opuszcza d






