Marissa:
– Co ty tu robisz? – zapytała najstarsza z pierwotnych wampirów, nie zadając sobie trudu, by odwrócić się w moją stronę.
Fakt, że czułam, jak umiera, był czymś, do czego nie chciałam się przyznać, że mi się nie podoba. Rozdzierało to coś we mnie i wiedziałam, że bez względu na to, jak bardzo będę próbowała to ukryć, nie uda mi się. Yildez była jedyną osobą, która mogłaby mi pomóc, ale wie






