ROZDZIAŁ STO TRZYDZIEŚCI DZIEWIĄTY - OKRES ŚWIĄTECZNY
BELLE
Wiem, że muszę dać Marcusowi przestrzeń, aby mógł przemyśleć i pogrążyć się w swoich emocjach. Naprawdę mi go szkoda, że przez to wszystko przechodzi i nie mogę nic zrobić, żeby mu pomóc.
Usłyszałam dzwonek do drzwi i wstałam, żeby otworzyć. Ku mojemu zaskoczeniu, to była Maria, promieniująca wdziękiem.
"Cześć, Belle," podeszła i mnie obj






