ROZDZIAŁ DWIEŚCIE DWADZIEŚCIA – POGRZEB
BELLE
Nadszedł w końcu czas, by pożegnać babcię. Powiadomiłam krewnych i zarezerwowali najbliższe loty do Nowego Jorku, żeby wziąć udział w uroczystości. Wysłałam po nich samochód na lotnisko, żeby ich odebrać i przywieźć do domu, żebyśmy mogli porozmawiać. Pamiętam, jak ciotka Lauren okrutnie wyjawiła mi, że rodzice, z którymi dorastałam całe życie, nie są






