ROZDZIAŁ STO PIĘĆDZIESIĄTY PIĄTY – NOWE POCZĄTKI
GEORGE
Minął rok od śmierci Belle i każdego dnia obwiniam o to Marcusa. Żałuję, że nie walczyłem mocniej, by zatrzymać Belle u swego boku, na pewno by jeszcze żyła.
Marcus niszczy wszystko, czego się dotknie, swoją reputację, firmę, a teraz i Belle. To psychopatyczny morderca!
Tak czy inaczej, nie mogłem zrobić nic innego, jak tylko opłakiwać ją i i






