ROZDZIAŁ DWIEŚCIE PIĘTNASTY - POGRZEB KENDRY
BELLE
Nie mogłam uwierzyć w to, co właśnie usłyszałam. Te słowa dzwoniły mi w uszach jak dzwon Zygmunta i nagle poczułam falę zawrotów głowy. Jak to Kendra nie żyje? Dlaczego? Jak to?”
„T-To jakiś żart?” zapytałam z niedowierzaniem.
„Niestety, nie. Bardzo mi przykro,”
Nie zdawałam sobie sprawy, kiedy z moich oczu popłynęła łza, a potem kolejna, aż pod o






