"Och… proszę wejść. Jay teraz śpi" – Rose zaprosiła mnie do środka.
Zobaczyłam łóżeczko dziecka w salonie.
Na palcach podeszłam do niego i wpatrywałam się w tego uroczego maluszka.
Spał słodko na boku.
"Panno Beckett, czy napije się pani soku?" – zapytała Rose.
"Tak, dziękuję." Odeszłam od łóżeczka i usiadłam na sofie.
Rose weszła do kuchni i podała mi szklankę soku.
"Kiedy wyjeżdżałam na kilka dn






