*DECLAN*
Złapałem Calvina za kołnierz.
Kim jest ta osoba dla mnie?!
"Tessa!" Usłyszeliśmy krzyk kobiety.
Puściłem Calvina i odwróciłem się, widząc, jak próbuje podtrzymać Tessę.
Oczywiście zemdlała.
Szybko wyciągnąłem ręce i wziąłem Tessę w ramiona.
Obróciłem się i zawołałem lekarza.
*TESSA*
Kiedy znowu otworzyłam oczy…
Czułam taki ból w uszach.
Skrzywiłam się, wpatrując się w okno.
Niebo wydawało






