*DECLAN*
Stałem przy oknie i patrzyłem, jak Tessa płacze w ramionach przyjaciółki.
Nawet gdy wsiadała do taksówki… wyglądała na tak złamaną.
Zamknąłem oczy, czując się rozdarty…
To było duszące.
Usłyszałem dźwięk otwieranych drzwi.
"Całkiem niezłe, Declan. Czy mogę teraz usłyszeć twoje słowo, że więcej się z nią nie spotkasz?"
Odwróciłem się, by spojrzeć jej w twarz. "Nie spotkam się. Zrobiłem to,






