*DECLAN*
Po rozmowie z Tessą przez telefon, mogłem produktywnie spędzić resztę dnia.
Skończyłem pracę o piątej, razem z Bradem skierowaliśmy się na parking.
"Odbieram Tessę z pracy... do jutra" - oznajmiłem.
Wsunął palce do kieszeni. "Zawsze niechętnie podchodziłem do tego... wiesz... całego zakochania. Widok ciebie zawsze sfrustrowanego tym jeszcze bardziej wzmacniał moją obronę, a teraz, widząc






