Violet
Stałam w bezruchu.
Kayden obrócił się w swoim fotelu, utkwiwszy we mnie nieruchomy wzrok. To było niemal jak patrzenie na Kylana. Mieli te same oczy, tę samą linię szczęki, te same ciemne włosy opadające na kark, częściowo upięte w kok.
Jedną z niewielu różnic były ich spojrzenia. Kylan zazwyczaj nosił maskę kamiennego chłodu, podczas gdy w oczach Kaydena migotała iskierka łobuzerstwa. No i






