Violet
Wszystko naraz stało się białe. Ostry puls bólu uderzył mnie za oczami, sprawiając, że się skrzywiłam. Przycisnęłam dłoń do skroni, choć wiedziałam, że tak naprawdę mnie tam nie ma, bo technicznie rzecz biorąc, to był mój umysł.
Nic z tego nie działo się naprawdę. A może jednak?
Byłam gdzieś pomiędzy, na tym „neutralnym gruncie”, o którym mówiła Jane.
Biel zamigotała dwa razy i wtedy ona si






