Violet
Otrzepałam się natychmiast, gdy tylko Kylan mnie postawił, poprawiając mokre włosy i wygładzając ubranie tak szybko, jak tylko mogłam.
Już słyszałam głosy zza drzew, przygotowując się do naszego wielkiego wejścia. Kylan obserwował mnie z rozbawieniem na twarzy.
— Gotowa?
— Tak, chodźmy.
Wypuściłam głośno powietrze i złapałam go za rękę, ciągnąc do przodu. Gdy wyłoniliśmy się zza drzew, wszy






