Violet
Spróbować...
To jedno słowo w ustach Lumii znaczyło naprawdę wiele.
„Po prostu chcesz iść później pobiegać” — wywnioskowałam.
„Poszłybyśmy pobiegać z twoim pozwoleniem czy bez niego” — odparła.
Wypuściłam z siebie niezręczny śmiech, a Nate posłał mi wymowne spojrzenie. — Czy to była groźba?
„Obietnica”.
Nate przechylił głowę, jakby próbował przejrzeć mnie na wylot. — Lumia zostawiła po sobi






