Wszyscy zamarli w osłupieniu. Rowan wyglądał, jakby go piorun trzasnął, stał zamrożony z oszołomionym wyrazem twarzy.
W tym czasie czerwono-czarne bolidy śmigały po torze, omijając wszystkie przeszkody z łatwością niedzielnego spaceru po Plantach. Przemknęły przez resztę trasy, wyłaniając się z powrotem na drogę z linii mety.
"Wygraliśmy! Naprawdę wygraliśmy!" Chuck poczuł wreszcie ulgę i radość ś






