Lenore spojrzała na niego spokojnym wzrokiem. "Jesteś tak samo arogancki jak zawsze."
Świeca Smok pokręcił głową. "To nie arogancja, to pewność siebie."
"A tak?" Usta Lenore wykrzywiły się w złośliwym uśmiechu, jej głos był zimny i cienki, "Świeco Smoku, nie znasz mnie wystarczająco dobrze, tak jak nie znasz Yalasburga."
Świeca Smok zatrzymał się na chwilę, marszcząc brwi. "Co masz na myśli?" Leno






