Drzwi samochodu były zablokowane i nie dało się ich w żaden sposób otworzyć!
Juliette waliła w drzwi z rozpaczą!
– Edwinie, błagam cię. Proszę, nie bądź taki bezduszny!
Edwin pozostał niewzruszony, a jego postawa ani trochę nie złagodniała.
Pięć minut później!
Samochód wjechał na teren prywatnego szpitala.
– Panie Coleman, dotarliśmy do szpitala!
– Nie, nie, nie chcę iść!
– Edwinie, nie możesz być






