– Babciu, uspokój się. Jeśli chcesz ją zobaczyć, zaraz ją przyprowadzę!
Wyraz twarzy Marii uległ zmianie.
– Nie trzeba. Pójdę tam i zobaczę się z nią osobiście!
– Babciu!
Kamerdyner popchnął wózek inwalidzki Marii i ruszył agresywnie w stronę pokoju!
Edwin nie miał innego wyboru, jak tylko biec z powrotem do sypialni. Musiał dotrzeć tam przed Marią.
Nie potrafił przekonać babki, więc jego jedyną s






