Juliette była jeszcze bardziej wściekła, gdy usłyszała te słowa, i krzyknęła do słuchawki: – Dobrze. Nie potrafię jej pokonać, ani razu. To wszystko moja wina. Jestem bezużyteczna!
– Chciałabyś, żeby to ona była twoją córką, prawda? Nie zasługuję na bycie twoją córką. Jesteś teraz zadowolona?
Ingrid wykrzywiła usta i prychnęła. – Spójrz na siebie! Co ty za bzdury wygadujesz? Jesteś cholernie dobra






