Niestety, strażnicy zatrzymali ich i kategorycznie odmówili wpuszczenia do środka.
Cierpliwość Ingrid była na wyczerpaniu. Zirytowana, dźgnęła palcem w stronę twarzy jednego ze strażników i warknęła: "Czy wy wiecie, z kim rozmawiacie?"
"Jesteśmy przyszłymi teściami pana Colemana! Przyszliśmy zobaczyć się z naszą córką. Wpuście nas natychmiast!"
Wyraz twarzy strażnika był ponury. "Przykro mi, pan C






