– Głodna? – Edwin uśmiechnął się.
Wziął owsiankę ze stołu i delikatnie nabrał pełną łyżkę.
– Chodź, nakarmię cię. To twoja ulubiona, klonowa z brązowym cukrem. Musisz teraz więcej jeść.
– Dobrze! – Cecilia posłusznie jadła owsiankę.
Edwin cierpliwie karmił ją łyżka za łyżką. Dbał nawet o to, by między kolejnymi kęsami owsianki podawać jej wykwintne dodatki.
W przeszłości, podczas pierwszej ciąży C






