– Wiem, że jakiś czas temu trochę przesadziłem.
– Ale ty zawiniłaś pierwsza. Wiedziałaś, że nienawidzę tego człowieka. Dlaczego mimo to musiałaś utrudniać mi życie? – Edwin oparł się o łóżko.
Objął delikatnie Cecilię od tyłu i schował twarz w zagłębieniu jej szyi.
Słysząc to, Cecilia poczuła się jeszcze bardziej zrozpaczona.
Poszła szukać Louisa tylko po to, by ratować Edwina.
To była tak poważna






